Lenovo to marka, która bardzo wspiera strefę biznesu. Komputery amerykańskiego giganta biją rekordy popularności i są stosunkowo tanie. ThinkPad P50s to przykład notebooka, który kosztuje około 6000 złotych, ale sama cena jest i tak niewielka, jeśli porównamy ten komputer to najlepszych produktów konkurencji. ThinkPad zaskakuje nie tylko mocą oraz szybkością, lecz przede wszystkim doskonałymi zabezpieczeniami.

Design

Lenovo to marka, która bardzo wspiera strefę biznesu
fot lenovocom

Laptop został utrzymany w dość stonowanym designie. Nie wyróżnia się zbyt mocno, ale informuje o swoim wyposażeniu. Producent zastosował matrycę IPS, która instalowana jest w najdroższych modelach komputerów. Wyspowa klawiatura gwarantuje przyjemną pracę, zaś touchpad precyzyjne sterowanie kursorem. Na uwagę zasługują złącza, które zapewniają szybkie przesyłanie danych. Producenci zainstalowali na bocznych panelach interfejs USB 3.0 (https://en.wikipedia.org/wiki/USB_3.0).

Piekielne wnętrze

Intel Core i7 to procesor, który odpowiada za pracę urządzenia. Taktowanie na poziomie 2,5GHz to nie koniec możliwości procesora. Posiada on funkcję Turbo Boost, która zwalnia rezerwy taktowania w przypadku największego obciążenia komputera. Za grafikę odpowiedzialny jest układ nVidia GTX, a za płynność pracy komputera aż 8GB pamięci operacyjnej RAM. Lenovo ThinkPad P50s pracuje na hybrydowym dysku twardym, a jego bateria jest w stanie wytrzymać do 10 godzin pracy na średnim obciążeniu.

Czy to się opłaca?

Zdecydowanie tak. Cieszy nie tylko moc komputera, ale też poziom zabezpieczeń. Model posiada czytnik linii papilarnych oraz szyfrowanie danych. Na życzenie klienta produkowane są modele z nadajnikami GPS, które wskażą położenie komputera w przypadku zguby lub kradzieży.

Za sumę 5000 – 6000 złotych mamy doskonały sprzęt do najcięższej pracy. Lenovo ThinkPad P50s to mobilna stacja robocza, obok której nie można przejść obojętnie (o czym więcej tutaj: http://notebookdlaciebie.com.pl/2017/01/23/jak-polaczyc-ultrabooka-i-mobilna-stacje-robocza-kolejne-podejscie-lenovo/).

awatar autora
Sebastian Ostrowski Redaktor
Nazywam się Sebastian Ostrowski i odkąd pamiętam, fascynowało mnie łączenie sprzętu z oprogramowaniem w taki sposób, żeby wydobyć z nich to, co najlepsze. Już jako nastolatek potrafiłem z radością siedzieć godzinami nad kodem, sprawdzając, czy da się przyspieszyć działanie jakiejś aplikacji, albo zastanawiając się, jak skonfigurować system tak, by płynnie obsługiwał wymagające programy graficzne.